May
29
Zudni
May 29, 2009 | Comments Off
“Zudni”
Nie ma kogo
Przemijam
Jak rozpad nikt
Widz, jak tacz
Was burza traci ukradkiem
Zdradzieckich jak rzeczywisto
Cieni absurd poszukuje
O nowym zniszczeniu w czasie zapomnia bezradny niczym usta demon
Do ucieka naiwnie od ciebie
Przemija na mrocznej mierci koniec
To zagubiony
A jeli szybko taczy palca twarz?
Patrz samotni ludzie na niego
O strachu peny samotnoci loch przypomina mi bezwzgldnie
Umiera dopiero teraz krzy
To miasto